CZĘŚĆ PIERWSZA
Anastazja siedziała na parapecie z rozmazanym makijażem i słuchawkami w uszach. Ojciec znów wrócił pijany. Nienawidziła tego. Najchętniej uciekłaby wtedy jak najdalej, by tylko go takiego nie widzieć. Miała dość tego, że zawsze gdy był pijany z każdym się kłócił. Byle co było pretekstem do wielkiej awantury. Kilka razy nawet ją uderzył. Dziewczyna nie wytrzymywała tego. Czekała tylko aż osiągnie 18 lat i trochę zarobi. Wtedy będzie mogła się od razu wyprowadzić. Nie będzie musiała tego oglądać. Zal jej tylko swojej mamy i młodszej siostry. Boi się, że jak je zostawi to nie dadzą sobie rady, a pewnie z nią nie będą chciały się wyprowadzić. Nastolatka wielokrotnie stawała w ich obronie przed ojcem. Zawsze za to obrywała. Jednak ból fizyczny nie był dla niej aż tak wielkim problemem. Nie raz sama go sobie sprawiała. Uważała, ze zrujnowana psychika jest o wiele gorsza. Strasznie cierpiała. Każdego dnia bała się, że jej ojciec posunie się za daleko i uderzy jej kochaną siostrzyczkę. Do tej pory bił ją i mamę, ale tak strasznie się boi, że i nad siostrą zacznie się znęcać. Miała tego wszystkiego dość.
Dziś już szczególnie nie wytrzymywała. W słuchawkach leciała piosenka Psycho- List. Nie wiedziała co ma z sobą zrobić. Ojciec znów ją uderzył. Mamę też chciał, ale stanęła w jej obronie. Dostała wtedy jeszcze mocniej. Znów nie wytrzymała i sięgnęła po żyletkę. Teraz siedząc na parapecie co chwila spoglądała na nowe szramy. Bardzo intensywnie płynęła z nich krew. Nie miała już praktycznie miejsca na nowe cięcia. Całe jej ręce, nogi i brzuch były pokaleczone. Widać było, ze nie wytrzymywała tego psychicznie. Jednak nikt z jej znajomych tego nie dostrzegał. Widzieli w niej tylko jej uśmiech, jednak nikt nie umiał dostrzec co dzieje się we wnętrzu, jak ona to wszystko przeżywa. Anastazja nie posiadała zbytnio przyjaciół, jednie grono znajomych. Nikt nie znał całej prawdy o jej życiu. Bała się, ze wtedy wszyscy mogą się od nie odsunąć, może zostać całkowicie sama. Nie chciało jej się następnego dnia iść do szkoły. Znów narazała się na ryzyko, ze ktoś moze zobaczyć nowe szramy. Nie wie nawet ile juz ich ma. Tnie sie już prawie od 3 lat. Zaczęła to robić w wakacje przed gimnazjum. Nie umiała sobie z tym poradzić. Było to dla niej uzależnieniem. W ciężkich chwilach zawsze sięgała po żyletkę. Nie długo zbliża sie lato i znów będzie problem z ukrywaniem ran. Jednak nikt nie zwraca na to uwagi. Tyle dobrego. Nastolatka obiecała sobie, ze przestanie jednak nie umie.
_________________________________________________
Przepraszam, że tak krótko, ale brak troche czasu i weny ;c
W następny weekend na pewno dodam dalszą część i dłuższą :)
Mam nadzieje, ze sie spodoba :)
Miłego czytania xD
_________________________________________________
Przepraszam, że tak krótko, ale brak troche czasu i weny ;c
W następny weekend na pewno dodam dalszą część i dłuższą :)
Mam nadzieje, ze sie spodoba :)
Miłego czytania xD
Czytam, czytam !!!
OdpowiedzUsuńNa początek supcio !
Anastazja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kocham to imię !!!!
Czytam dalej !!!
Asikeo^^